wtorek, 22 sierpnia 2017

Fabio Volo i "Jeszcze jeden dzień"

Książkę Fabio Volo "Jeszcze jeden dzień" pożyczyłam od koleżanki. Leżała sobie na półce dość długo. Książka oczywiście, nie koleżanka ;)

Zaczęłam ją czytać, bo uznałam, iż najwyższa pora już już zwrócić. O ile na początku jest dość zwyczajnie i nudnawo to stopniowo treść nabiera rumieńców i czytelnik zagłębia się coraz chętniej w lekturze.







Tematem książki jest romans. Romans widziany oczami mężczyzny i przedstawiony w tak odmienny i niebanalny sposób jak zazwyczaj, że aż chce się czytelnikowi przenieść w świat bohaterów i wraz z nimi przeżywać kolejny dzień, doświadczać kolejnych emocji. 

Książka napisana lekkim i przyjemnym językiem. Pełna głębokich przemyśleń i metafor. Idealna na długie jesienne wieczory!




środa, 19 lipca 2017

Czytam, czytam, czytam....

    Tak, czytam w każdej wolnej chwili, a że tych chwil niewiele to i czytanie wolno idzie.

    Na początek muszę sie pochwalić ;) Od tygodnia czytam "książkę", która czeka jeszcze na korektę i redakcję. Także jest to surowy plik tekstowy z roboczym tytułem prosto od autora. Swoja drogą tytuł jak najbardziej trafny. 
    Pierwszy raz trafiło mi się coś takiego i muszę przyznać, że bardzo mi się to podoba. Takie pierwsze myśli autora nieskażone jeszcze żadną poprawką przez innych. 
     Dodam jeszcze, że jest to tekst z gatunku, za którym nie przepadam. Ten czyta się fajnie i lekko. Wciąga czytelnika do tego stopnia, że nie można oderwać się od lektury, bo chce się już w tej chwili wiedzieć co się wydarzy na następnej stronie, w następnym rozdziale.  


    I jeszcze jedna wiadomość. Dziś premiera trzeciej części Sagi Rodziny Cantendorfów. Moja już czeka na mnie w Empiku i dziś do mnie przyjedzie. Czuję, że nocka będzie nieprzespana ;) 


piątek, 7 lipca 2017

Wakacyjne zapowiedzi książkowe w Empiku

    Czas wakacji i urlopów to więcej wolnego czasu, który można spędzić z książką. Wybrałam kilka pozycji z lipcowych i sierpniowych zapowiedzi w Empiku.

    Już niebawem, bo 10.07 dzieki wydawnictwu Novae Res ukaże się książka Magdaleny Kalisz "Nic zobowiązującego"

"Nic zobowiązującego? Pozory z reguły mylą. Milena ma babcię, brata i rudego kota. Ma też etat w przedszkolu jako nauczycielka i stare mieszkanie z niemodnymi meblami i przerdzewiałą wanną na czterech nóżkach. Żyje w małym miasteczku, gdzie życie toczy się wolno i sennie. Sama Milena też wydaje się być nudna, ze swoimi skłonnościami do zasmucania się, bladą cerą i cynizmem w szarych oczach. Jest cicha, melancholijna, poniekąd trochę dziwna. Nie ulega emocjom ani wzruszeniom. Nie zwraca uwagi na przyziemne rzeczy. Nie jest ani zbyt kobieca, ani zbyt kochliwa. Przynajmniej do czasu, kiedy nie robi najbardziej szalonej rzeczy w swoim życiu i nie ląduje w łóżku z facetem, którego prawie nie zna."
Myslę, że warta przeczytania.







    Dla wielbicieli czegoś mocniejszego w literaturze polecam kryminał "Puszczyk" Jana Grzegorczyka, która ukaże się 17.07. Wydawnictwo Zysk i S-ka.

    "Stanisław Madej odnajduje w kościele zwłoki proboszcza. Nie może uwierzyć, że jego przyjaciel spadł z drabiny akurat w wieczór, gdy wreszcie zdecydował się udostępnić mu pełen osobistych zapisków egzemplarz książki Tomasza a Kempis. Próbując rozwikłać zagadkę śmierci księdza, staje wobec pytań dotyczących własnego życia. Zaczyna wątpić, czy jego ucieczka z miasta i zamieszkanie w starym domku na skraju lasu miało sens. Niespodziewanie do jego rąk trafia pamiątka rodzinna, obraz przedstawiający rozbitka na brzegu morza. Czy to stare płótno przyniesie mu jakieś przesłanie? Czy okaże się kluczem do prawdziwego szczęścia?
Znakomita intryga kryminalna, przeplatająca się z wątkiem miłosnym, ubarwiona legendami i pełnymi humoru scenkami z polskiej wsi, jest jak zawsze dla Grzegorczyka tylko pretekstem do zajrzenia w głąb ludzkiej duszy."



    Kolejny kryminał Remigiusza Mroza, do przeczytania którego nie muszę chyba zbytnio namawiać. Dnia 19.07 dzięki wydawnictwu Czwarta Strona ukaże się "Czarna Madonna."
    
    "Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało się 520 osób, w tym narzeczona Filipa, która miała odbyć pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego.
  Przez pierwsze godziny Filip wierzy, że samolot się odnajdzie. Nic nie wskazuje na zamach, straż przybrzeżna nie odnajduje wraku, a co jakiś czas do kontroli lotów dociera sygnał z transpondera.
  Co stało się z boeingiem? Jaki związek ma jego zniknięcie z podobnymi zdarzeniami?
I jakie znaczenie ma obraz Matki Bożej, nazywany Czarną Madonną?
  Pierwsze odpowiedzi każą Filipowi sądzić, że niewiedza naprawdę jest błogosławieństwem."


    Również 19.07 pojawią się dwie książki, na które czekam z niecierpliwością. Jedną z nich jest trzecia częśc Sagi Rodu Cantendorfów "Prawdziwa miłość" Krystyny Mirek, która ukaże się dzięki Wydawnictwu Edipresse Ksiązki.

    "Zamek Cantendorf długo skrywał w swoich murach mroczną tajemnicę. Strażniczka sekretu wyjawia go przed śmiercią hrabiemu Aleksandrowi. Jeśli dziedzic ujawni poznaną prawdę, straci wszystko: majątek, tytuł i zamek. Skoro ostatni świadek umiera, mógłby milczeć. Jaką decyzję podejmie?
Lady Isabelle Adler, kochanka hrabiego, wreszcie wygrała długoletnią wojnę. Jest o krok od ślubu z Aleksandrem. Czy ta przebiegła intrygantka, w której rękach spoczywa los dziecka, jedynej prawdziwie kochanej przez nią istoty, zdobędzie się na odważną decyzję? Czy uda jej się odnaleźć w sobie dawną dziewczynę z prostymi i czystymi marzeniami?
Wiedźma Alice wyrywa Kate z objęć śmierci. Czy dramatyczne przeżycia sprawią, że dziewczyna spojrzy na świat inaczej? Co w życiu jest naprawdę ważne? Czy na tej liście znajdzie się miłość do Aleksandra – mężczyzny z bogatą przeszłością – która nie daje o sobie zapomnieć?
W pustym zamku Cantendorf hula wiatr. Który z jego mieszkańców powróci w stare mury z nową nadzieją? Komu uda się złapać i zatrzymać szczęście?
Opowieść o sile kobiecych więzi, o zasadach, które przetrwały stulecia i wciąż są aktualne." 


    Kolejną książką ukazującą się 19.07 jest wydawana przez Społeczny Instytut Wydawniczy Znak "Melodia zapomnianych miłości" Doroty Gąsiorowskiej. 

    "Czy muzyka zaklęta w starych skrzypcach otworzy drzwi do tajemnicy sprzed lat?
Bianka nikogo i niczego nie kocha bardziej niż muzyki. Gdy pewnego dnia jej rodzina staje na krawędzi bankructwa, dziewczyna zgadza się przyjąć niecodzienne zlecenie. Wyjeżdża do malowniczego Kazimierza, by zamieszkać z tajemniczą zleceniodawczynią i jej niewidomym synem. Zabiera ze sobą jedynie ukochane skrzypce – rodzinną pamiątkę po babce Walentynie. Mroczne, stare domostwo na skraju miasteczka skrywa sekrety, które dziewczyna wyczuwa już od progu.
Czy to możliwe, że jaworowe skrzypce łączą historie rodzin Bianki i niewidomego Sama? Czy skrzypcowa muzyka rozwiąże kłębiące się wokół zagadki i otworzy zamknięte serca?
Najnowsza powieść Doroty Gąsiorowskiej intryguje i uwodzi niczym pełna tajemnic melodia ciepłych, sierpniowych wieczorów."

    Wydawnictwo Otwarte proponuje nam na sierpień (02.08) powieść "Bez uczuć", której autorką jest  Mia Sheridan.
    "Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa. Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju bankructwa, lecz Lydia zrobi wszytko, by ją uratować. Gdy na jaw stopniowo wychodzą tajemnice jej bliskich, dziewczyna odkrywa, że niebezpieczeństwo może grozić także jej. Nie przypuszcza jednak, że największy cios padnie z najmniej spodziewanej strony...
Czy w sercach Lydii i Brogana na nowo zakwitnie miłość, chociaż wybrali życie bez uczuć?"

    
    Tego samego dnia ukaże się książka Jojo Moyes "We wspólnym rytmie". Wydawnictwo Między Słowami. 

    " Dobry jeździec wie, że ma tylko jedną szansę, aby zaskarbić sobie szacunek konia. Wie też, że przez jeden wybuch gniewu może na zawsze stracić jego zaufanie. Konia można bowiem skrzywdzić tylko raz. Potem latami odbudowuje się zerwaną relację. Z ludźmi bywa podobnie… 
Świat Natashy rozsypał się wraz z odejściem męża. Gniew i zraniona duma popchnęły ją do zrobienia rzeczy, których potem żałowała. Gdy człowiek traci kogoś bliskiego, nie zawsze zachowuje się rozsądnie. Natasha zamknęła się w swojej samotności, postawiła na niezależność i karierę. Kiedy decyduje się pomóc spotkanej w podejrzanych okolicznościach Sarze, nie przypuszcza, że ta „dziewczynka znikąd” odkryje przed nią życie na nowo.
Co się stanie, gdy Natasha zaryzykuje wszystko dla dziewczynki, której nawet nie zna i nie rozumie? Czego można się nauczyć od osoby, która kocha bardziej konie niż ludzi? "

    Dnia 17.08 będzie miała premierę książka jednej z moich ulubionych autorek Manueli Gretkowskiej "Na linii świata" 

    "Natasza, studentka psychologii, dorabia, rozbierając się na seksczacie. Jeden z klientów – genialny programista z Doliny Krzemowej – proponuje jej zaskakujący kontrakt.
Dziewczyna jedzie do Kalifornii, tam gdzie projektuje się przyszłość. I gdzie często trzęsie się ziemia.
A potem dzieje się coś, czego ani ona, ani nikt inny nie potrafi wytłumaczyć.
To nie jest wizja przyszłości. To wydarza się tu i teraz.
Nasz świat obraca się przeciwko nam. We Francji przeczuwa to Houellebecq. W Anglii nakręcono Black Mirror, w Stanach – Westworld. W Polsce Manuela Gretkowska jako pierwsza odważyła się napisać, co stanie się za linią świata, który znamy."

    To tylko niewielka część książek, które pojawią się podczas wakacji. Na pewno każdy znajdzie dla siebie coś interesującego spośród tylu zaplanowanych nowości. 

P.S. Opisy książek zaczerpnięte ze strony Empiku.

wtorek, 4 lipca 2017

"Inna bajka" Kasi Bulicz-Kasprzak

    Książka zakupiona pod wpływem chwili. Przystepna cena i ciekawy opis na okładce wystarczyły, żeby wyjść z księgarni z uśmiechem na twarzy 😀



    Główna bohaterka Karolina (jednocześnie narrator książki) to młoda studentka chemii z konkretnymi planami na przyszłość. Plany te i całe jej życie wywraca do góry nogami nieplanowana ciąża. Ciąża będąca efektem jednej namiętnej nocy z dopiero co poznanym mężczyzną. Szok i niedowierzanie to pierwsza reakcja Karoliny. Postanawia nie mówić Rafałowi o dziecku, bo po pierwsze zaczął się spotykać z jej najlepszą przyjaciółką Anką, a po drugie nie zna go zbyt dobrze i nie wie, jak on zareaguje na taką wiadomość. Jeszcze jednym problemem który gryzie Karolinę jest to, jak rodzice i babcia zareagują na wiadomość o dziecku. 
    Kolejne rozdziały książki to kolejne miesiące ciąży Karoliny. Wizyty u ginekologa, dolegliwości związane z ciążą, codzienne perypetie Karoliny są opisane w sposób bardzo humorystyczny i dowcipny. Co chwilę czytelnik uśmiecha się w trakcie lektury a nawet wybucha gromkim śmiechem. 
    

    "Inna bajka" to pierwsza książka Pani Kasi, ale już wiem, że nie ostatnia. Jest to opowieść o miłości i prawdziwej przyjaźni. O smutkach i radościach kobiety w stanie błogosławionym, o jej dylematach i rozterkach. Szczególnie, gdy jest to ciąża nieplanowana.
    

    Książkę czyta się lekko, łatwo i przyjemnie, a więc jak najbardziej nadaje się do zabrania jej ze sobą na urlop.Polecam serdecznie!

informacja o książce:

tytuł: Inna bajka
autor: Kasia Bulicz-Kasprzak
wydawnictwo: Świat Książki




sobota, 24 czerwca 2017

Krystyna Mirek i jej "Cena szczęścia"

    "Cena szczęścia" Krystyny Mirek to II tom Sagi rodu Cantendorfów.
Po przeczytaniu I tomu nie mogłam się doczekać kolejnego. Oczywiście zamówiony został jak tylko ukazał się w przedsprzedaży. Przeczytany ekspresowo i teraz znów czekanie... na kolejny już zamówiony. W przedsprzedaży oczywiście 😀


     Kate i Aleksander zaręczyli się i teraz czekają niecierpliwie na dzień ślubu. Zanim jednak ten dzień nadejdzie spotka ich jeszcze wiele trudnych i bolesnych sytuacji. Była kochanka hrabiego Isabelle Adler wcale nie ma zamiaru ustąpić miejsca Kate i wymyśla perfidny sposób, aby zatrzymać przy sobie Aleksandra i stać się Panią Cantendorf. Czy jej się to uda? A może "nowa" sytuacja, w której się znalazła zmieni jej zachowanie i plany?
   Młodziutka zakochana Kate poznaje powoli prawdę o dzieciństwie swego narzeczonego. Rozjaśnia jej to wiele tajemnic, a przede wszystkim ten najważniejszy sekret skrywany na zamku przez panią Hammond. Wszystko staje się bardziej skomplikowane, niż można byłoby sobie wyobrazić...

 

    Książkę czyta się szybko, lekko i przyjemnie, przeżywa każdą sytuację razem z bohaterami. Nie można się od niej oderwać aż do ostatniej strony. I ten żal, że tak szybko się skończyła :) 


    Informacje o książce:
autor: Krystyna Mirek
wydawnictwo: Edipresse ksiażki


środa, 14 czerwca 2017

"Ostatni dzień roku" - fenomenalna powieść Katarzyny Misiołek



    "Monika zdaje się nie mieć żadnych problemów. Jest szczęśliwą mężatką, pracuje w bibliotece uniwersyteckiej i żyje pełnią życia. A jednak któregoś mroźnego dnia, w przeddzień Nowego Roku, wychodzi z mieszkania i przepada bez wieści. ...." Tak rozpoczyna się opis książki na okładce. Jak zakończy się powieść musicie sprawdzić sami.
    Główna bohaterka powieści Magda wybiera się właśnie ze swoim chłopakiem na imprezę sylwestrową, kiedy dowiaduje się, że jej starsza siostra wyszła z domu i przepadła bez wieści. Rozpoczynają się rozpaczliwe poszukiwania dziewczyny. O ile na początku rodzina Moniki ma nadzieje, że dziewczyna zaraz wróci, że wyszła tylko na chwilę i coś ją zatrzymało to jednak z każdym dniem tej nadziei jest coraz mniej. Mijają miesiące i lata a nikomu nie udało się odnaleźć Moniki, mimo poszukiwań przez policję, prywatnych detektywów i szukania pomocy u jasnowidzów. Nie ma nawet najmniejszego śladu, który by pomógł w odnalezieniu dziewczyny. 
    Niewyobrażalna tragedia, która dotknęła rodzinę Moniki to niestety nie bajka. To może przydarzyć się każdemu z nas.... Książka opowiada nie tyle o poszukiwaniach zaginionej co o przeżyciach i zmaganiach z tą sytuacją jej siostry Magdy. W dniu, kiedy zaginęła Monika życie dla Magdy straciło sens, rozstała się z chłopakiem, przerwała studia i zaczęła włóczyć się po nocnych barach. Karała w ten sposób siebie za zaginięcie siostry, tak jakby to ona była temu winna. Jednocześnie nie traciła nadziei i ciągle szukała Moniki.
    Temat książki smutny i przygnębiający, ale czytało się ją całkiem przyjemnie. Może dlatego, że do końca tliła się gdzieś tam iskierka nadziei na odnalezienie Moniki. 

informacje o książce:

autor: Katarzyna Misiołek
wydawnictwo: Muza

czwartek, 8 czerwca 2017

Cztery książki - cztery pytania. Krótki wywiad z Katarzyną Misiołek

    

     Trochę się denerwuję, bo jest to mój pierwszy wywiad z tak popularną autorką. Ba... to w ogóle mój pierwszy wywiad ;) Mam nadzieję, że sprostam wyzwaniu.


Zapraszam:

Katarzyna Misiołek to rodowita Krakowianka. Z wykształcenia filolog polski, absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie. Przez kilka lat mieszkała w Rzymie, który od tej pory jest szczególnie bliski jej sercu. Po powrocie do kraju rozpoczęła współpracę z kilkoma wydawnictwami prasowymi, wcześniej bywała tłumaczką, radiową pogodynką i hostessą. Interesuje się turystyką, psychologią, medycyną niekonwencjonalną i tarotem. Pisze historie obyczajowe, które przy odrobinie szczęścia, bądź pecha, mogą się przytrafić każdej kobiecie.




agus2003:

   1. Pani Kasiu co skłoniło Panią do napisania pierwszej powieści, czyli jak to się stało, że Katarzyna Misiołek została pisarką?

Katarzyna Misiołek:


    Powiem tak: zawsze miałam lekkie pióro, ale nigdy nie przypuszczałam, że będę pisarką 😉 W dzieciństwie chciałam być łyżwiarką figurową, w młodości marzyła mi się praca stewardessy. Później, przez jakiś czas, myślałam o służbie w policji (bardzo zły pomysł, gdyż jak się wyraził mój znajomy, odstrzelono by mnie na pierwszej poważniejszej akcji) 😉 . Na polonistykę trafiłam pod wpływem naszej wspaniałej profesor od polskiego, która uczyła mnie w liceum, ale wtedy myślałam raczej o dziennikarstwie, niż zostaniu nauczycielką. Jednak, po krótkim stażu, przekonałam się na własnej skórze jak nerwowa atmosfera panuje chociażby w radiowym newsroomie i dałam sobie spokój z pracą w mediach. Szukając swojej drogi wyjechałam do Włoch, gdzie imałam się najprzeróżniejszych zajęć, szlifowałam język i byłam w kilkuletnim związku, a po powrocie ze słonecznej Italii, dzięki podszeptowi przyjaciela, nawiązałam kontakt z kilkoma wydawnictwami prasowymi, dla których pracowałam przez długi okres czasu. I dopiero wtedy zaczęłam myśleć o pisaniu książek, a stukanie w klawiaturę stało się jedną z ulubionych form spędzania długich, jesienno-zimowych wieczorów. Później rozesłałam książki wydawcom i dostałam się pod skrzydła wydawnictwa Muza. Resztę już znacie😉 
 


    2. Skąd czerpie Pani tematy do książek? Wiem, wiem... z życia, ale dlaczego akurat ten temat a nie inny?

    Są tematy, które interesują mnie bardziej, niż inne i to im przyznaję priorytet. Poza tym staram się wyczuć, co będzie najciekawsze dla Czytelników 😉 Ale o tym akurat długo by pisać... Czasem po prostu rodzi się we mnie jakaś historia i wiem, że powinnam ją opisać. Wielokrotnie o tym wspominałam, że lubię książki pełne emocji, chociaż nie zawsze piszę o wydarzeniach tak traumatycznych jak zaginięcie bliskiej osoby. Moja najnowsza powieść "Nie podchodź bliżej" (premiera w połowie lipca tego roku) opowiada o trudnej kobiecej przyjaźni i chociaż emocji nie zabraknie, na pewno będzie lżejsza w odbiorze niż dwutomowa historia poszukiwań zaginionej młodej kobiety ("Ostatni dzień roku" i "Dziewczyna, która przepadła"). Zresztą z tematami jest tak - kłębi mi się ich po głowie całe mnóstwo i trzeba odrobiny silnej woli, żeby dopisać do końca powieść, skoro chciałoby się już pisać kolejną i kolejną 😉  


 3. Którą ze swoich książek lubi Pani najbardziej?

    Lubię wszystkie moje książki, tutaj absolutnie nie będę żadnej wyróżniać 😉 Chwila, kiedy do mnie przyjeżdżają prosto z drukarni i pierwszy raz biorę je do ręki, jest dla mnie magiczna! Każdej mojej powieści poświęciłam mnóstwo czasu, myśli i emocji, więc kocham je po równo, bez wyjątków;) 


 4. I na koniec ostatnie krótkie pytanie. Co czyta Katarzyna Misiołek?

     Cóż, odpowiem trochę na opak - będzie krócej. NIE CZYTAM romansów, nudzą mnie przeokropnie... Wszystkie inne gatunki czytuję jak najbardziej - od klasyki literatury po naprawdę krwawe horrory 😉 

    Pani Kasiu, serdecznie dziękuję za poświęcony nam czas i życzę dalszych sukcesów pisarskich oraz nieustającej weny!


    Dziękuję serdecznie za rozmowę!


Zapraszam serdecznie na fanpejdż Pani Kasi: Katarzyna Misiołek oraz Fanclub a na moim blogu już wkrótce recenzja kolejnej książki Pani Kasi. 
 

Fabio Volo i "Jeszcze jeden dzień"

Książkę Fabio Volo "Jeszcze jeden dzień" pożyczyłam od koleżanki. Leżała sobie na półce dość długo. Książka oczywiście, nie koleża...